Skip to main content

Prawo a muzyka

Czwartek 15.04.2010

Prawo a muzyka

Zapewne nie raz zadawaliście sobie pytanie, co polskie prawo mówi na temat piractwa w sieci i muzyki online. Pora rozwiać wszelkie wątpliwości! Ekipa „Nie kradnę muzyki” przekopała się przez opasłe kodeksy prawnicze i niezrozumiałe do granic możliwości przepisy, aby znaleźć odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania.

Czym jest piractwo internetowe?

Polskie prawo nie doczekało się jeszcze definicji piractwa internetowego. Aby usprawiedliwić naszych polityków dodamy jednak, że nawet Unia Europejska ma problem z określeniem, co należy rozumieć pod takimi choćby pojęciami jak „użytek osobisty” oraz gdzie kończy się granica między legalnym kopiowaniem muzyki w sieci a piractwem.

W Polsce przebieg tej granicy reguluje Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wynika z niej, że zgodnie z prawem możemy rozpowszechniać muzykę tylko osobom, z którymi pozostajemy „w związku osobistym”, a więc rodzinie i najbliższym przyjaciołom. Dodać należy, że za „przyjaciela” trudno uznać anonimową osobę, która korzysta z Waszych prywatnych zasobów muzycznych, które macie na swoim pececie!

Czy ściąganie muzyki z sieci jest legalne?

Uspokajamy, etyka etyką – z prawnego punktu widzenia jest to rzeczywiście legalne. Ale… Nie możemy uciekać od tego „ale”. Zabronione jest rozpowszechnianie muzyki w sieci bez zgody posiadaczy praw autorskich. Jeżeli udostępniamy nasze pliki innym użytkownikom sieci – łamiemy obowiązujące prawo, a mówiąc dosłownie okradamy muzyków i wszystkich, którzy pracowali nad stworzeniem danego utworu.

Należy zatem pamiętać, że możemy stać się piratami internetowymi zupełnie nieświadomie.

Dlaczego ściąganie muzyki za pomocą programów P2P (peer-to-peer) jest niebezpieczne?

W tym miejscu musimy odwołać się do naszej wiedzy informatycznej i zasad działania P2P. Instalując tego typu program w domyśle godzimy się na udostępnianie naszych zasobów innym użytkownikom. Tak więc często nie tylko pobieramy pliki (co jest legalne), ale i nieświadomie rozpowszechniamy nasze komputerowe zasoby. A to już legalne nie jest.

Radzimy dokładnie przejrzeć narzędzia programów P2P i odznaczyć opcję udostępniania. Najlepiej jednak po prostu je odinstalować.

Co grozi piratom internetowym?

Konsekwencje mogą być naprawdę groźne… Pamiętajmy, większość plików i utworów dostępnych na stronach internetowych oraz w programach P2P jest chroniona prawem. Bez zgody osób posiadających prawa autorskie do nagrań, nie można ich rozpowszechniać. Co za tym idzie, pirat internetowy, który prawa autorskie traktuje z niezdrową nonszalancją, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności cywilnej. Zdecydowanie nie polecamy narażania się na płacenie odszkodowania J Pomijamy kwestie własnego samopoczucia. Chyba nikt o podstawowym poczuciu przyzwoitości nie czuje się dobrze mając świadomość, że okrada innych.

Kto w Polsce zajmuje się ściganiem piractwa internetowego?

Jeśli kiedyś zapuka do Ciebie ktoś w sprawie piractwa internetowego – czego oczywiście nie życzymy – najprawdopodobniej będzie to policja. To ona wraz z prokuraturą zajmuje się ściganiem przestępstw intelektualnych, a tak właśnie traktowane są wszelkie przewinienia związane z muzyką w sieci.

Dlaczego warto korzystać z legalnych zasobów muzyki?

Moglibyśmy napisać tu o etyce, o okradaniu artystów, o bezpieczeństwie naszego peceta, o VII Przykazaniu. Jeśli te argumenty nie przemawiają jednak do Ciebie, odpowiedź na powyższe pytanie jest jedna – aby ustrzec się od nieprzyjemności! Ściągając legalnie muzykę minimalizujesz do zera ryzyko utarczki z policją w sprawie piractwa internetowego. Nie warto się w to bawić, zapewniamy.

%s1 / %s2
- +

Copyright 2010, Eurozet Sp. z o. o.. Wszelkie prawa zastrzeżone.